Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wiadomości dermatologiczne

4 grudnia 2018

NR 1 (Grudzień 2018)

Izotretynoina a depresja

0 79

Trądzik jest chorobą silnie wpływającą na jakość życia pacjentów. Osoby borykające się z tym problemem wiedzą, jak przykra i krępująca bywa ta przypadłość.

 

Wprowadzenie do leczenia doustnej izotretynoiny zrewolucjonizowało leczenie trądziku, znacząco wpływając na  efekt leczenia. Jednak, tak jak każdy lek, który wykazuje silne działanie w obrębie jakiegoś schorzenia, tak i izotretynoina, wykorzystywana w leczeniu ciężkich odmian trądziku, może nieść skutki uboczne. Wśród efektów niepożądanych na szczególną uwagę zasługują doniesienia na temat możliwości występowania depresji, myśli samobójczych, a nawet samobójstw łączonych właśnie z terapią izotretynoiną.

Zła sława izotretynoiny przyczyniła się do rozpoczęcia wielu badań. Analiza danych wskazuje, że depresja i samobójstwa podczas leczenia izotretynoiną nie są częstsze niż w danych populacyjnych. Wbrew powszechnej opinii jaka panuje wokół izotretynoiny uważa się, że leczenie tym lekiem może osłabiać pojawianie się objawów o podłożu psychologiczno-psychicznym. Niemniej pacjenci leczeni izotretynoiną powinni być uważnie monitorowani w kierunku wszystkich niepokojących objawów psychicznych. Dostępne dane wskazują, że pacjenci z trądzikiem mogą być leczeni bezpiecznie, bez zwiększonego ryzyka pojawienia się efektów niepożądanych. Chociaż wydaje się, że indywidualna, rzadka podatność na depresję w trakcie leczenia tym lekiem nie może być wykluczona. Należy wnikliwie badać pacjentów z objawami psychicznymi, szczególnie tych, którzy skarżą się na bóle głowy.

Trądzik jest chorobą silnie wpływającą na jakość życia pacjentów. Wprowadzenie do leczenia doustnej izotretynoiny zrewolucjonizowało leczenie trądziku, znacząco wpływając na efekt leczenia [1]. Początkowo izotretynoinę stosowano w najcięższych postaciach trądziku (acneconglobata, cystica). Wieloletnie doświadczenia pozwoliły jednak na rozszerzenie wskazań do jej stosowania [2]. Od czasu wprowadzenia izotretynoiny do leczenia opisywane są efekty uboczne po stosowaniu tego leku.

Najniebezpieczniejszym działaniem niepożądanym jest jej teratogenność. Do najczęstszych efektów ubocznych zalicza się natomiast wysuszenie śluzówek, które często wpływa na dobór tolerowanej dawki leku. Najgroźniejsze wśród komplikacji śluzówkowych są objawy oczne. Przy zażywaniu izotretynoiny mogą również pojawiać się bóle mięśniowo-szkieletowe, które bardzo utrudniają pacjentom kontynuację leczenia. W wyniku stosowanej kuracji może ponadto dojść do podwyższenia poziomu lipidów i rzadziej enzymów wątrobowych [3, 4].

Na szczególną uwagę zasługują doniesienia na temat możliwości występowania depresji, myśli samobójczych, a nawet samobójstw łączonych właśnie z terapią izotretynoiną. Związek pomiędzy leczeniem trądziku izotretynoiną, a towarzyszącą pacjentom depresją jest wciąż przedmiotem dyskusji. Od 1982 r. ukazało się wiele publikacji, które analizują ten temat. Chociaż liczne metaanalizy nie potwierdziły wzrostu występowania depresji po izotretynoinie [4–7], temat ten jest bardzo ważny dla wszystkich dermatologów leczących tym lekiem.

Wiedza na temat ryzyka psychologicznych i psychicznych efektów niepożądanych po izotretynoinie jest bardzo potrzebna klinicystom zajmującym się leczeniem trądziku ze względu na liczne bezpodstawne oskarżenia ukazujące się w mediach od wielu lat pod adresem tego leku. Raporty telewizyjne, informacje i blogi internetowe piętnują lek i zarzucają mu przyczynianie się do samobójstw wśród nastolatków. Francuscy lekarze donoszą, że w programie „66 minut”, emitowanym na antenie M6, izotretynoina została nazwana „bazooką na pryszcze”. Bazooka jest bronią wojenną, a określenie tym terminem izotretynoiny sugeruje, że unicestwia ona nie tylko trądzik, ale także pacjentów. Po każdej kampanii medialnej następuje spadek liczby terapii generowany niechęcią pacjentów i rodzin do rozważenia leczenia trądziku [8]. Samobójstwa nastolatków to ogromna tragedia dla rodzin i zarazem problem instytucji zdrowia publicznego. Celowe wydaje się więc przeanalizowanie danych na temat objawów psychicznych łączonych z izotretynoiną.

Początek informacji dotyczących możliwości związku występowania depresji w czasie leczenia izotretynoiną

W 1998 r. amerykańska Agencja Żywności i Leków (Food and Drug Administration – FDA) ostrzegła, że możliwy jest związek pomiędzy depresją, psychozą, myślami samobójczymi i samobójstwem a izotretynoiną. Związek jest możliwy, ale brak na to dowodów [9]. Od 1982 r.  publikowane są opisy przypadków dokumentujących związek pomiędzy izotretynoiną a depresją. W latach 1982–2000 FDA zarejestrowała 394 przypadki depresji i 37 samobójstw wśród pacjentów leczonych izotretynoiną [10]. W latach 1983–2000 w Kanadzie odnotowano 56 przypadków, które opisano jako „psychiczne efekty uboczne występujące po izotretynoinie” [11]. Podobne 42 przypadki, określone jako „reakcje psychiczne”, zaraportowano w latach 1982–1998 w Wielkiej Brytanii [12]. Z kolei w latach 1995–1998 w Australii odnotowano 12 przypadków depresji u pacjentów leczonych izotretynoiną, w tym 2 jako poważne [13].

Analiza częstości zachorowań

Analiza danych na temat związku leku i psychicznych objawów chorobowych wśród pacjentów od początku budziła zainteresowanie i rodziła pytania, jaka jest skala występujących efektów niepożądanych. W swoich doniesieniach Kanadyjczycy i Amerykanie wykazali, że depresja u pacjentów w trakcie leczenia izotretynoiną wystąpiła u 4% Kanadyjczyków (189 pacjentów w takcie 4-miesięcznej kuracji) [14] i 11% Amerykanów (92 pacjentów leczonych przez 16 tygodni) [15]. Dodatkowo w pracy Scheinmana i wsp. wspomniano jeszcze o 1% przypadków depresji (USA), jednak nie różnicowano w tym przypadku w kierunku depresji czy innych zaburzeń psychicznych [16].

Inne publikacje

Zagadnienie dotyczące możliwości związku występowania depresji w czasie terapii izotretynoiną pojawiło się w szeregu innych zagranicznych prac. Oto kilka przykładów:

  • Wielka Brytania – 88 pacjentów obserwowanych 10 lat po leczeniu – nie zaobserwowano długo utrzymujących się efektów niepożądanych [17]; 
  • Wielka Brytania – 720 osób, które otrzymało jedną lub więcej kuracji izotretynoiną. Pacjenci byli monitorowani w okresie 2–10 lat, przy czym kontrola odbywała się co 4–6 miesięcy. Odnotowano wówczas 3 przypadki depresji z dysmorfofobią i łagodnym trądzikiem [18]; w 2004 r. przestudiowano bazę FDA (dane pochodziły z lat 1989–2003)–naświetlono sprawy 216 samobójstw związanych z przyjmowaniem leków popełnionych przez osoby poniżej 18. roku życia. Co ważne, z owych 216 przypadków 72 były łączone z izotretynoiną. Wśród 7200 samobójstw, które odnotowano w tym czasie, ok. 1% wiązano z działaniem izotretynoiny [10, 19].    

Izotretynoina nie zwiększa ryzyka występowania depresji. Chociaż wydaje się, że indywidualna, rzadka podatność na depresję w trakcie leczenia tym lekiem nie może być wykluczona. Należy wnikliwie badać pacjentów z objawami psychicznymi, szczególnie tych, którzy skarżą się 
na bóle głowy. 

Pułapki związane z oceną leczenia

W literaturze opisano także pojedyncze przypadki, które były zaprzeczeniem związku leku z objawami psychicznymi pacjentów. Przykładem tego jest publikacja Kovacs i Mallory [20]. Autorzy opisali zmiany nastroju i zachowania u 17-letniego chłopca z Korei przyjmującego izotretynoinę. Objawy ustąpiły po odstawieniu leku i wróciły po powrocie do leczenia. Po pewnym czasie okazało się, że chłopiec zażywa LSD i konopie indyjskie, a występujące objawy nie są związane z działaniem izotretynoiny. 
Badaniom, na podstawie których wiązano izotretynoinę z towarzyszącą pacjentom depresją, zarzucano niekontrolowaną metodykę przeprowadzonych analiz. Często depresję oceniano bowiem na podstawie samooceny pacjentów, a także rozpoznania w oparciu o ankiety czy liczby wypisywanych leków antydepresyjnych. Wysuwano wnioski płynące z rozpoznania według kodu choroby oraz sumy wypisanych recept na izotretynoinę i antydepresanty. Nie stosowano zatem obiektywnych skal do oceny depresji oraz – co istotne i co stanowi poważny zarzut – pacjenci nie byli poddani żadnym badaniom wykonanym przez psychiatrę [21].

Ponowna analiza

Niepokojące informacje i ostrzeżenia FDA z 1998 r. zmobilizowały środowisko dermatologiczne do wnikliwej ponownej analizy danych pacjentów leczonych izotretynoiną. Dotychczasowe spontaniczne doniesienia sugerujące możliwy związek między tym lekiem przeciwtrądzikowym a depresją zwróciły uwagę dermatologów, pacjentów, adwokatów, a nawet amerykańskiego Kongresu.

W 2000 r. przeanalizowano przypadki 7195 kanadyjskich pacjentów leczonych z powodu trądziku izotretynoiną i 13 700 leczonych antybiotykami, a także 340 pacjentów brytyjskich otrzymujących izotretynoinę i 676, u których trądzik leczonych był antybiotykami. Następnie wykonano analizę zaburzeń nerwicowych i psychotycznych. Porównano leczenie izotretynoiną i antybiotykami, przeanalizowano stan pacjentów przed leczeniem izotretynoiną i po odstawieniu leku. W publikowanych danych nie stwierdzono podwyższonego ryzyka depresji, samobójstw i myśli samobójczych w badanej grupie przyjmującej izotretynoinę w porównaniu z grupą leczoną antybiotykami. Podobnie nie zauważono wzrostu względnego ryzyka tych wyników w przypadku wcześniejszego leczenia izotretynoiną w porównaniu z okresem po zakończeniu leczenia [22].

Ważną i często cytowaną publikacją jest badanie Hersom i wsp. [23]. Przeanalizowano w nim retrospektyw...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę kwartalnika "Wiadomości dermatologiczne"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Zniżki w konferencjach organizowanych przez redakcję
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy