Epidemiologia suchości skóry i AZS – skala problemu
W codziennej praktyce dermatologicznej pacjenci z suchą skórą należą do najczęściej odwiedzających gabinet – i nie bez powodu. Suchość skóry (xerosis cutis) dotyczy ok. 29% dorosłej populacji ogólnej, a w grupie osób
po 50. roku życia odsetek ten sięga 60% [1, 2]. Pacjenci opisują swoje dolegliwości jako uczucie ściągnięcia, dyskomfortu, przesuszenia; klinicznie skóra bywa matowa, pozbawiona blasku, z widocznym drobnopłatkowym złuszczaniem.
REKLAMA
Najczęstszą jednostką chorobową, w której suchość jest jednym z głównych objawów, jest atopowe zapalenie skóry (AZS), dotykające do 20% dzieci i 10% dorosłych w krajach wysoko rozwiniętych [3]. Według badania ECAP w Polsce AZS rozpoznano u 3,91% badanych – częściej u kobiet, mieszkańców miast i osób o wyższym statusie socjoekonomicznym [4].
Przyczyny suchości są różnorodne – może być ona efektem braku lub niewłaściwie prowadzonej pielęgnacji, skutkiem ubocznym niektórych terapii, objawem chorób ogólnoustrojowych, a także coraz częściej nieodłącznym towarzyszem starzejącej się skóry [5]. Niezależnie od przyczyny wprawne oko dermatologa w połączeniu z dokładnym wywiadem pozwala ustalić rozpoznanie i wdrożyć odpowiednie postępowanie.
Kiedy to możliwe, leczenie przyczynowe powinno być pierwszym krokiem – jednak nie zawsze jest ono osiągalne. W takich sytuacjach oprócz wprowadzenia odpowiednio dobranej pielęgnacji warto rozważyć śródskórne podanie kwasu hialuronowego jako narzędzia aktywnie wspierającego barierę naskórkową i nawilżenie skóry.
Celem niniejszego artykułu jest omówienie roli usieciowanego kwasu hialuronowego podawanego śródskórnie jako metody wspierającej barierę naskórkową i nawilżenie skóry – ze szczególnym uwzględnieniem pacjentów z kserozą i atopowym zapaleniem skóry.
Dysfunkcja bariery naskórkowej
Wspólnym mianownikiem suchości skóry – niezależnie od jej przyczyny – jest dysfunkcja bariery naskórkowej prowadząca do zwiększonej przeznaskórkowej utraty wody (TEWL), obniżonego nawilżenia warstwy rogowej i wtórnej aktywacji kaskady zapalnej [6].
W praktyce klinicznej ocena stopnia nawodnienia skóry wciąż opiera się głównie na tym, co widać i co można wyczuć: skóra sucha jest matowa, szorstka, pozbawiona blasku, nierzadko z widocznym drobnopłatkowym złuszczaniem i zmniejszoną elastycznością przy palpacji. Ta ocena wzrokowa i dotykowa, choć subiektywna, jest wystarczająca do postawienia rozpoznania – jej ograniczenia ujawniają się dopiero przy próbie precyzyjnego monitorowania efektów terapii, gdzie niezbędne stają się metody aparaturowe, takie jak korneometria czy pomiar TEWL.
Tradycy
...
Dołącz do grona specjalistów, którzy stale pogłębiają swoją wiedzę
Co trzy miesiące otrzymuj sprawdzone narzędzie i artykuły tworzone przez ekspertów-praktyków. Pogłębiaj wiedzę, pracuj sprawniej i bądź przygotowany na najbardziej skomplikowane przypadki.